Chelsea jak burza, Grant chodzi po ziemi

Gole Franka Lamparda i Juliano Bellettiego poprowadziły Chelsea do siódmego zwycięstwa z rzędu. Tym razem nad ligowym rywalem – Wigan Athletic. W ten sposób londyńczycy zbliżyli się już na trzy punkty do liderującego Arsenalu.

Chelsea gra znakomicie na wyjazdach. Dzisiaj wygrała po raz trzeci z kolei i to bez straty gola. Dlatego jej sympatycy są dobrze nastrojeni przed starciem z Schalke w Gelsenkirchen w ramach Ligi Mistrzów.

Trener Chelsea Avram Grant zapytany, czy remis Arsenalu z Manchesterem United (2:2) w meczu rozegranym kilka godzin wcześniej, podziałał mobilizująco na Chelsea, odpowiedział: – Nasza uwaga była skierowana wyłącznie na meczu z Wigan.

- Wygraliśmy i graliśmy dobrze – zwłaszcza w pierwszej połowie. Strzeliliśmy dwa gole, a mogło ich być znacznie więcej – komentował Izraelczyk.

Do łask Granta wrócił reprezentant Anglii Shaun Wright-Phillips. Miał udział przy obu golach, a i sam był bliski trafienia do siatki, ale przeszkodził mu świetnie dysponowany Chris Kirkland.

- Wiedziałem, że Shaun jest bardzo dobrym piłkarzem. Mamy jednak szeroki skład, więc nie jest możliwe, aby wszyscy zawodnicy grali w każdym meczu – dowodził Grant. – Shaun wszedł do gry i wykorzystał swą szans, grając bardzo dobrze.

Menedżer Wigan, a zarazem były zawodnik Chelsea Chris Hutchings powiedział: – Chelsea jest jednym z najlepszych klubów w Europie, próbowaliśmy się wspiąć na zbyt wysoką skałę. Gdyby nie kontuzje, bylibyśmy znacznie silniejsi w tym meczu.

listopad 4, 2007. Piłka nożna, Premiership.

Nie ma jeszcze komentarzy

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Trackback URI