Zachwycony Beenhakker: to niesamowite
- To niesamowite, jak szybko rozwijają się zawodnicy, których pierwszy raz powołałem na grudniowy mecz z Bośnią i Hercegowiną. Lisowski, Kuklis, Majewski, Pazdan, Grosicki… Jestem zaskoczony, że nikt nie odkrył ich wcześniej – mówi trener reprezentacji Polski, Leo Beenhakker.
- W Polsce, oceniając zawodnika, wszyscy patrzą nie na to, co trzeba. Obserwują cały mecz, a mnie wystarczy czasami jedno zagranie. Wtedy klnę pod nosem z zachwytu i już wiem, że z tego człowieka coś będzie. Takiego Majewskiego czasami nie ma na boisku przez kwadrans, ale gdy dostaje piłkę, znajduje rozwiązanie, na jakie wielu nie byłoby stać – dodaje trener reprezentacji Polski.
Nie ma jeszcze komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!